Majątecku ni mom wiele

marne z niego pociesyni
Cobyk zrobił, kiejbyk ni mioł
tego co mom w starej skrzyni

Ino wieko letko rusem
jus sie do mnie łodzywajom
Tak nie lubiom kiej sie smucem
ze łod razu same grajom

(ref.) Grojcie skrzypki, grojcie żwawo
niek muzycka tnie
Kiej wos słuchom to z radości
jas sie serce rwie.
Leć muzycko, leć do nieba
i z powrotem wróć
Kiej zawrócis z janiołami
jesce w usach nuć
Kany lecom moje smutki
kany idom moje zole
cy je ktosik słysy w niebie
cy je ino słysom hole

Choćbyk musioł łodynś w przesłoś
łone bedom mie zegnały
choćbyk nawet ik nie słysoł
łone jesce bedom grały

(ref.) Grojcie skrzypki grojcie żwawo...



Przysiadło słonko na Jezuska żłobie 

Nie płacz Dziecino łzy osuszę Tobie
Ogrzeję liczka bajdurkę zanucę
W zamian się wielkiej miłości nauczę

Pozwól promyczkiem połaskotać Siebie
Wszak się samemu przykrzy na tym niebie
Chociaż przez chwilę weselej tu będzie
Przyjmij Jezuniu słonko po kolędzie

W Twojej osobie tyle dostojności
Choć nie posiadasz żadnych kosztowności
Berła korony komnat cudowności
Twoją ozdobą potęga miłości

Odnajdzie miłość ten co wciąż jej szuka
Do Twej stajenki pokornie zapuka
Choć ścieżki do niej nie zawsze utarte
A buty nieraz od błądzenia zdarte