Wpadł na parkiet stary gazda
Ostra była wtedy jazda
Lecz nie liczą się drobiazgi
Gdy wokoło lecą drzazgi
Szarpią gazdą dziwne tiki
Rodem prosto z Ameryki
Tak buzuje krew górala
Gdy nim zwyrtnie czarna lala
Ref.: Tańcz - nie żałuj podłogi
Tańcz - niech niosą cię nogi
Tańcz - niech ludzie się gapią
Tańcz - aż skurcze się złapią
Tańcz - na pełnych obrotach
Tańcz - bo minie ochota
Tańcz - nic nie myśl na razie
Tańcz - jak gazda w ekstazie
Tańcz
Każdy gazdę podpatruje
Dzikie ruchy naśladuje
Nikt dziś nie podpiera ściany
Cały naród poszedł w tany
Ni to fokstrot ni krzesany
Nowy taniec zwą szarpanym
Ledwo trzyma się tańcbuda
Widać z tego deal się udał
Ref.: Tańcz - nie żałuj podłogi ...
Szarpie mama szarpie tata
Szarpie stryj i żona brata
Szarpie sąsiad i sąsiadka
Nawet babka szarpie dziadka
Rządzi krajem styl szarpany
To zasługa czarnej dany
Dowód na to że nowości
Zawsze biorą się z miłości
Ref.: Tańcz - nie żałuj podłogi ...
Przysiadło słonko na Jezuska żłobie
Nie płacz Dziecino łzy osuszę Tobie
Ogrzeję liczka bajdurkę zanucę
W zamian się wielkiej miłości nauczę
Pozwól promyczkiem połaskotać Siebie
Wszak się samemu przykrzy na tym niebie
Chociaż przez chwilę weselej tu będzie
Przyjmij Jezuniu słonko po kolędzie
W Twojej osobie tyle dostojności
Choć nie posiadasz żadnych kosztowności
Berła korony komnat cudowności
Twoją ozdobą potęga miłości
Odnajdzie miłość ten co wciąż jej szuka
Do Twej stajenki pokornie zapuka
Choć ścieżki do niej nie zawsze utarte
A buty nieraz od błądzenia zdarte
Przylecieli Aniołkowie
Jak ptaszęta z nieba
I śpiewają dzieciąteczku
Wesoło jak trzeba
Hejże hejże Panie Jezu
Hejże hejże hoc hoc
Chodziliśmy budziliśmy
Pastuszków całą noc
Ustroiliśmy stajenkę
By piękniejsza była
By dziecina słodko spała
I o niebie śniła
Hejże hejże Panie Jezu
Hejże hejże hoc hoc
Chodziliśmy budziliśmy
Pastuszków całą noc
Powiadają niesłychaną
Na świecie nowinę
Panna w żłobie na sianeczku
Zrodziła dziecinę
Syna Boga przedwiecznego
Pasterze wstawajcie
Do Betlejem nie zwlekając
Witać Go biegajcie
Śpiewaliśmy mu Gloryja
Głosząc przyjście Twoje
Pokój ludziom kiedy odkrył
Bóg naturę swoją
A dla zbawienia ludzkiego
W ciele narodzony
Stwórca świata dawca skarbów
W żłobie położony
Biegnijcie prędko do szopki
Pokłon mu oddajcie
I wesoło hejże hejże
Przed nim zaśpiewajcie
Hejże hejże Panie Jezu
Hejże hejże hoc hoc
Niech Ci będzie wieczna chwała
Za tą szczęśliwą noc