Wpadł na parkiet stary gazda
Ostra była wtedy jazda
Lecz nie liczą się drobiazgi
Gdy wokoło lecą drzazgi
Szarpią gazdą dziwne tiki
Rodem prosto z Ameryki
Tak buzuje krew górala
Gdy nim zwyrtnie czarna lala
Ref.: Tańcz - nie żałuj podłogi
Tańcz - niech niosą cię nogi
Tańcz - niech ludzie się gapią
Tańcz - aż skurcze się złapią
Tańcz - na pełnych obrotach
Tańcz - bo minie ochota
Tańcz - nic nie myśl na razie
Tańcz - jak gazda w ekstazie
Tańcz
Każdy gazdę podpatruje
Dzikie ruchy naśladuje
Nikt dziś nie podpiera ściany
Cały naród poszedł w tany
Ni to fokstrot ni krzesany
Nowy taniec zwą szarpanym
Ledwo trzyma się tańcbuda
Widać z tego deal się udał
Ref.: Tańcz - nie żałuj podłogi ...
Szarpie mama szarpie tata
Szarpie stryj i żona brata
Szarpie sąsiad i sąsiadka
Nawet babka szarpie dziadka
Rządzi krajem styl szarpany
To zasługa czarnej dany
Dowód na to że nowości
Zawsze biorą się z miłości
Ref.: Tańcz - nie żałuj podłogi ...
Do ideału za daleko
Tysiąc a może więcej lat
Chociaż posuwasz pełną parą
W kieszeni drobny mak
Wielka wygrana ci się marzy
Naiwnie wierzysz w jakiś cud
Ułożyłbyś się nawet z diabłem
Byleby zgarnąć łup
Ref.: Pieniądze jednak to nie wszystko
Choć na nich twardo stoi świat
Liczy się ktoś kto jest wciąż blisko
Nawet gdy forsy brak
Czasami boli egzystencja
I wszystko idzie bardzo źle
Bo trudno nalać do naczynia
Które ma dziurę w dnie
Myślisz że forsa ci załatwi
Kluczyk do złotych raju bram
Tymczasem może się okazać
Że w raju jesteś sam
Ref.: Pieniądze jednak to nie wszystko
Pieniądze jednak to nie wszystko
Choć na nich twardo stoi świat
Liczy się ktoś kto jest wciąż blisko
Tak jak bliźniaczy brat
TAM GDZIE WIELKA NIEWIADOMA
TAM SKĄD PŁYNĄ DO NAS DNI
JAK W RYDWANIE ZAPRZĘŻENI
GNAMY RAZEM JA I TY
WÓZ PO DZIURACH SIĘ KOŁACZE
LOS NIEPEWNY DLA MNIE MASZ
LECZ NIC NA TO NIE PORADZĘ
PIERWSZE SKRZYPCE W SERCU GRASZ
PĘDZĄ KONIE PO BETONIE
W SZAREJ MGLE
CHOCIAŻ CZASEM JEST NAM DOBRZE
CZASEM ŹLE
JESTEŚ DLA MNIE WIELKĄ DAMĄ
TĄ JEDYNĄ TĄ WYBRANĄ
I JAK NIKT NA CAŁYM SWIECIE
KOCHAM CIĘ
TYŚ NA WOJNIE SIĘ NIE BAŁA
OD ARMATNICH GINĄĆ KUL
JAK NARKOTYK POMAGAŁAŚ
NAJTRUDNIEJSZY ZNOSIĆ BÓL
CHOĆ NIE MOGĘ CIĘ ZOBACZYĆ
BO PRZEDE MNĄ CHOWASZ TWARZ
MOCNO CZUJĘ JAK CODZIENNIE
PRZY MYM BOKU WIERNIE TRWASZ
PĘDZĄ KONIE PO BETONIE
W SZAREJ MGLE . . .
TY DO NIEBA ŻYWCEM BIERZESZ
TYCH CO WIERNI TOBIE SĄ
WSZYSCY TWOI OBLUBIEŃCY
NA TWYCH PIERSIACH SŁODKO SPIĄ
DECYBELI NIE ŻAŁUJESZ
GDY ROZGRZANY SKACZE TŁUM
DOBRZE BAWI SIĘ GDY JESTEŚ
JAK Z KAŁASZA BUM BUM BUM
PĘDZĄ KONIE PO BETONIE
W SZAREJ MGLE
CHOCIAŻ CZASEM JEST NAM DOBRZE
CZASEM ŹLE
JESTEŚ DLA MNIE WIELKĄ DAMĄ
TĄ JEDYNĄ TĄ WYBRANĄ
HEJ MUZYCZKO MOJA MIŁA
KOCHAM CIĘ !
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D657660%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten657660')