WYSZEDŁ SŁONIK NA BALKONIK 

W PIĘKNY LETNI DZIEŃ
CHOĆ INSTRUMENT MIAŁ OD DZIECKA
GŁUCHY BYŁ JAK PIEŃ

JEDNAK MIŁOŚĆ DO MUZYKI
JAKĄ W SOBIE MIAŁ
POWALAŁA NA KOLANA
KIEDY KONCERT GRAŁ

WYSTARCZĄ CHĘCI BY ŚWIAT ROZKRĘCIĆ
BY ZAWIROWAŁ KAŻDY DZIEŃ
BY ŚWIAT SIĘ ZMIENIŁ I ROZPROMIENIŁ
I ŻAL ZE SMUTKIEM ODSZEDŁ W CIEŃ

ŻAR SIĘ LEJE KOGUT PIEJE
SŁONIK KONCERT GRA
AŻ SIĘ W TŁUMIE NIE JEDNEMU
W OKU KRĘCI ŁZA

O CO CHODZI KTOŚ SIĘ PYTA
ŻE BEZ ZBĘDNYCH MĘK
SŁOŃ ZAWŁADNĄŁ TAKIM TŁUMEM
ZNAJĄC JEDEN DŹWIĘK

WYSTARCZĄ CHĘCI BY ŚWIAT ROZKRĘCIĆ . . .

I TAK OTO W SZCZĘŚCIE ŚWIATA
SŁONIK MA SWÓJ WKŁAD
I DLATEGO ŚWIAT ZE SŁONIEM
ŻYJE ZA PAN BRAT

JA TEŻ CHYBA COŚ ZE SŁONIA
W SWEJ NATURZE MAM
KIEDY NOCĄ NA BALKONIE
NA SWEJ TRĄBIE GRAM

WYSTARCZĄ CHĘCI BY ŚWIAT ROZKRĘCIĆ . . .



Wpadł na parkiet stary gazda

Ostra była wtedy jazda
Lecz nie liczą się drobiazgi
Gdy wokoło lecą drzazgi

Szarpią gazdą dziwne tiki
Rodem prosto z Ameryki
Tak buzuje krew górala
Gdy nim zwyrtnie czarna lala

Ref.: Tańcz - nie żałuj podłogi
Tańcz - niech niosą cię nogi
Tańcz - niech ludzie się gapią
Tańcz - aż skurcze się złapią
Tańcz - na pełnych obrotach
Tańcz - bo minie ochota
Tańcz - nic nie myśl na razie
Tańcz - jak gazda w ekstazie
Tańcz

Każdy gazdę podpatruje
Dzikie ruchy naśladuje
Nikt dziś nie podpiera ściany
Cały naród poszedł w tany

Ni to fokstrot ni krzesany
Nowy taniec zwą szarpanym
Ledwo trzyma się tańcbuda
Widać z tego deal się udał

Ref.: Tańcz - nie żałuj podłogi ...

Szarpie mama szarpie tata
Szarpie stryj i żona brata
Szarpie sąsiad i sąsiadka
Nawet babka szarpie dziadka

Rządzi krajem styl szarpany
To zasługa czarnej dany
Dowód na to że nowości
Zawsze biorą się z miłości

Ref.: Tańcz - nie żałuj podłogi ...