Wołoł z ambony
probosc w kościele
ze nie wolno ze nie wolno
robić w niedziele
Ale Jagusia
mondralom była
i se z tego co ksiądz godoł
nic nie robiła
Posła ukopaj
wiadro ziymnioków
a tu leci, a tu leci
UFO z obłoków
Siadło na polu
rycy jak ciele
wygaduje do Jagusi
trele morele
Podesła Jaguś
blizyj ku niymu
i do dzisioj nie pamiynto
co dała jymu
Tak wojowali
tak wywijali
ze małego ufoludka
wymajstrowali
Po coś sie Jaguś
z nim zodowała
teroz zielone dziecysko
bedzies chowała
Przysiadło słonko na Jezuska żłobie
Nie płacz Dziecino łzy osuszę Tobie
Ogrzeję liczka bajdurkę zanucę
W zamian się wielkiej miłości nauczę
Pozwól promyczkiem połaskotać Siebie
Wszak się samemu przykrzy na tym niebie
Chociaż przez chwilę weselej tu będzie
Przyjmij Jezuniu słonko po kolędzie
W Twojej osobie tyle dostojności
Choć nie posiadasz żadnych kosztowności
Berła korony komnat cudowności
Twoją ozdobą potęga miłości
Odnajdzie miłość ten co wciąż jej szuka
Do Twej stajenki pokornie zapuka
Choć ścieżki do niej nie zawsze utarte
A buty nieraz od błądzenia zdarte
Z czerwonym sercem
Stanę u twoich drzwi
I zacznę śpiewać
Zanim otworzysz mi
Ty i tylko ty jesteś mi przeznaczona
Ty i tylko ty do końca moich dni
Ref.: I tak mi mówi moje serce
Tak mi mówią sny
Dla ciebie jestem ja
A dla mnie ty
Mój biały konik
Pod oknem będzie stał
A cygan romans
Na skrzypcach będzie grał
Ty i tylko ty jesteś mi przeznaczona
Ty i tylko ty do końca moich dni
Dla ciebie słowa
Ułożę w cudny rym
Chociaż z polskiego
Nie zawsze wiodłem prym
Ty i tylko ty jesteś mi przeznaczona
Ty i tylko ty do końca moich dni
Ref.: I tak mi mówi moje serce