Wołoł z ambony
probosc w kościele
ze nie wolno ze nie wolno
robić w niedziele
Ale Jagusia
mondralom była
i se z tego co ksiądz godoł
nic nie robiła
Posła ukopaj
wiadro ziymnioków
a tu leci, a tu leci
UFO z obłoków
Siadło na polu
rycy jak ciele
wygaduje do Jagusi
trele morele
Podesła Jaguś
blizyj ku niymu
i do dzisioj nie pamiynto
co dała jymu
Tak wojowali
tak wywijali
ze małego ufoludka
wymajstrowali
Po coś sie Jaguś
z nim zodowała
teroz zielone dziecysko
bedzies chowała
Przyjechała z Koniakowa
Walizeczka tekturowa
Na zlot walizek i neseserów
Dla wszelkiej maści koneserów
Tajniaków szpicli i konwojentów
A przede wszystkim super agentów
Zloty walizek znów są na topie
Lecz czemu ten się odbywa w szopie
Gdzieś poza miastem tak po kryjomu
Bez dziennikarzy bez mikrofonów
W zupełnej ciszy tak jak na stypie
Odpowiedź prosta teczka znów sypie
I wtedy wpada niespodziewanie
Moja walizka na to zebranie
Mam ją od dawna po dziadku w schedzie
Wali otwarcie jesteście w biedzie
Przejął was aktyw a przecież wiecie
Walizki muszą jeździć po świecie
Uczepiłyście się biznesmenów
Szyfrów alarmów grząskich terenów
Po co to wszystko komu to służy
Czyż nie jest piękne życie w podróży
I załapały w końcu barany
Honor walizek uratowany
WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA
WSZYSTKO, CO DNIA
WSZYSTKO NA OŚLEP DO PRZODU GNA
JAK W WIELKIM TYGLU
TĘTNI I WRZE
W STARYM KAFTANIE NAM CIĄGLE ŹLE
NIGDY NIE ZATRZYMASZ NIE
TEGO, CO SIĘ ŻYCIEM ZWIE
CO ZA NIESPOKOJNY DUCH
CIĄGLE WSZYSTKO WPRAWIA W RUCH
ŚWIAT SIĘ ZMIENIA A MY Z NIM
CZY TO PARYŻ CZY TO KRYM
DZIEŃ PO DNIU ODMIENIA SWOJĄ TWARZ
ŚWIAT SIĘ ZMIENIA A MY Z NIM
CZY WARSZAWA TO CZY RZYM
DZIEŃ PO DNIU OBLICZE ZMIENIA SWE
JUŻ ROLLER COASTER
RUSZYŁ I MKNIE
Z TOBĄ ZASUWA CZY CHCESZ CZY NIE
NA NIC TU LAMENT
NA NIC TU ŻAL
TO, CO JUŻ BYŁO ODESZŁO W DAL
NOWYCH WRAŻEŃ NIGDY DOŚĆ
ZAWSZE MOŻNA ZMIENIĆ COŚ
ŚWIAT SIĘ ZMIENIA A MY Z NIM...
ŚWIAT SIĘ ZMIENIA I MY TEŻ
CZY MILÓWKA TO CZY ZGIERZ
Z KAŻDYM DNIEM ODMIENIA SWOJĄ TWARZ
ŚWIAT SIĘ ZMIENIA A MY Z NIM...