TAM GDZIE WIELKA NIEWIADOMA
TAM SKĄD PŁYNĄ DO NAS DNI
JAK W RYDWANIE ZAPRZĘŻENI
GNAMY RAZEM JA I TY
WÓZ PO DZIURACH SIĘ KOŁACZE
LOS NIEPEWNY DLA MNIE MASZ
LECZ NIC NA TO NIE PORADZĘ
PIERWSZE SKRZYPCE W SERCU GRASZ
PĘDZĄ KONIE PO BETONIE
W SZAREJ MGLE
CHOCIAŻ CZASEM JEST NAM DOBRZE
CZASEM ŹLE
JESTEŚ DLA MNIE WIELKĄ DAMĄ
TĄ JEDYNĄ TĄ WYBRANĄ
I JAK NIKT NA CAŁYM SWIECIE
KOCHAM CIĘ
TYŚ NA WOJNIE SIĘ NIE BAŁA
OD ARMATNICH GINĄĆ KUL
JAK NARKOTYK POMAGAŁAŚ
NAJTRUDNIEJSZY ZNOSIĆ BÓL
CHOĆ NIE MOGĘ CIĘ ZOBACZYĆ
BO PRZEDE MNĄ CHOWASZ TWARZ
MOCNO CZUJĘ JAK CODZIENNIE
PRZY MYM BOKU WIERNIE TRWASZ
PĘDZĄ KONIE PO BETONIE
W SZAREJ MGLE . . .
TY DO NIEBA ŻYWCEM BIERZESZ
TYCH CO WIERNI TOBIE SĄ
WSZYSCY TWOI OBLUBIEŃCY
NA TWYCH PIERSIACH SŁODKO SPIĄ
DECYBELI NIE ŻAŁUJESZ
GDY ROZGRZANY SKACZE TŁUM
DOBRZE BAWI SIĘ GDY JESTEŚ
JAK Z KAŁASZA BUM BUM BUM
PĘDZĄ KONIE PO BETONIE
W SZAREJ MGLE
CHOCIAŻ CZASEM JEST NAM DOBRZE
CZASEM ŹLE
JESTEŚ DLA MNIE WIELKĄ DAMĄ
TĄ JEDYNĄ TĄ WYBRANĄ
HEJ MUZYCZKO MOJA MIŁA
KOCHAM CIĘ !
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D657660%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten657660')
Do ideału za daleko
Tysiąc a może więcej lat
Chociaż posuwasz pełną parą
W kieszeni drobny mak
Wielka wygrana ci się marzy
Naiwnie wierzysz w jakiś cud
Ułożyłbyś się nawet z diabłem
Byleby zgarnąć łup
Ref.: Pieniądze jednak to nie wszystko
Choć na nich twardo stoi świat
Liczy się ktoś kto jest wciąż blisko
Nawet gdy forsy brak
Czasami boli egzystencja
I wszystko idzie bardzo źle
Bo trudno nalać do naczynia
Które ma dziurę w dnie
Myślisz że forsa ci załatwi
Kluczyk do złotych raju bram
Tymczasem może się okazać
Że w raju jesteś sam
Ref.: Pieniądze jednak to nie wszystko
Pieniądze jednak to nie wszystko
Choć na nich twardo stoi świat
Liczy się ktoś kto jest wciąż blisko
Tak jak bliźniaczy brat
Przylecieli Aniołkowie
Jak ptaszęta z nieba
I śpiewają dzieciąteczku
Wesoło jak trzeba
Hejże hejże Panie Jezu
Hejże hejże hoc hoc
Chodziliśmy budziliśmy
Pastuszków całą noc
Ustroiliśmy stajenkę
By piękniejsza była
By dziecina słodko spała
I o niebie śniła
Hejże hejże Panie Jezu
Hejże hejże hoc hoc
Chodziliśmy budziliśmy
Pastuszków całą noc
Powiadają niesłychaną
Na świecie nowinę
Panna w żłobie na sianeczku
Zrodziła dziecinę
Syna Boga przedwiecznego
Pasterze wstawajcie
Do Betlejem nie zwlekając
Witać Go biegajcie
Śpiewaliśmy mu Gloryja
Głosząc przyjście Twoje
Pokój ludziom kiedy odkrył
Bóg naturę swoją
A dla zbawienia ludzkiego
W ciele narodzony
Stwórca świata dawca skarbów
W żłobie położony
Biegnijcie prędko do szopki
Pokłon mu oddajcie
I wesoło hejże hejże
Przed nim zaśpiewajcie
Hejże hejże Panie Jezu
Hejże hejże hoc hoc
Niech Ci będzie wieczna chwała
Za tą szczęśliwą noc