Przyjechała z Koniakowa

Walizeczka tekturowa
Na zlot walizek i neseserów
Dla wszelkiej maści koneserów
Tajniaków szpicli i konwojentów
A przede wszystkim super agentów

Zloty walizek znów są na topie
Lecz czemu ten się odbywa w szopie
Gdzieś poza miastem tak po kryjomu
Bez dziennikarzy bez mikrofonów
W zupełnej ciszy tak jak na stypie
Odpowiedź prosta teczka znów sypie

I wtedy wpada niespodziewanie
Moja walizka na to zebranie
Mam ją od dawna po dziadku w schedzie
Wali otwarcie jesteście w biedzie
Przejął was aktyw a przecież wiecie
Walizki muszą jeździć po świecie

Uczepiłyście się biznesmenów
Szyfrów alarmów grząskich terenów
Po co to wszystko komu to służy
Czyż nie jest piękne życie w podróży
I załapały w końcu barany
Honor walizek uratowany



OD CIEBIE SIĘ MIŁA ZACZYNAM 

CHOĆ NIGDY NIE KOŃCZĘ NA TOBIE
WCIĄŻ JESTEM TAK BLISKO
LECZ LUDZKIEJ UWAGI
NIGDY NIE SKUPIAM NA SOBIE

NIE NAZWAŁBYM TEGO PRZYPADKIEM
CELOWO TEŻ TEGO NIE ROBIĘ
I MOŻESZ MI WIERZYĆ
LECZ JA TAK PO PROSTU
LUBIĘ BYĆ ZAWSZE PRZY TOBIE

JESTEM SOBĄ TYLKO Z TOBĄ
CIEBIE TYLKO MAM
KOCHAM CHWILE KIEDY JESTEM
Z TOBĄ SAM NA SAM
JESTEM SOBĄ TYLKO Z TOBĄ
CZY TO NOC CZY DZIEŃ
POWIEDZ MIŁA KTO WIERNIEJSZY
TOBIE JEST NIŻ CIEŃ

NIE LUBIĘ GDY IDZIESZ POD SŁOŃCE
BO WLECZESZ MNIE WTEDY ZA SOBĄ
NAJMILEJ WSPOMINAM
KĄPIELE SŁONECZNE
GDY LEŻĘ CALUTKI POD TOBĄ

CZASAMI SIĘ MOGĘ ZAŁAMAĆ
LUB ZGUBIC W CIASNYM PRZESMYKU
LECZ PRZYZNASZ ŻE CHODZĄC
ZA TOBĄ DZIEŃ CAŁY
ROBOTY MAM PRZECIEŻ BEZ LIKU

JESTEM SOBĄ TYLKO Z TOBĄ . . .

WIĘC NIE MÓW ŻE JESTEŚ SAMOTNA
BO PRZECIEŻ ZA TOBĄ WCIĄŻ ŁAŻĘ
I CHOĆBY CI NAWET
MAKIJAŻ NIE WYSZEDŁ
TO WSZĘDZIE SIĘ Z TOBA POKAŻĘ

JESTEM SOBĄ TYLKO Z TOBĄ . . .