Wyseł Jasiek do Barani
wiązać szubienice,
co by dobrze na łostatek
widzieć Kamesznice
Za gronickiem wartko minął
łostatni młodnicek
patrzy, a tu przy potocku
siedzi Jezusicek
Podseł Jasiek powolutku
przysiod sie ku niymu
Co u Ciebie Jezusicku?
U mnie po starymu
Przyleciołek tu ku Tobie
cobyś sie zawrócił
Posłoł mnie tu mój Łojculek
byś nieba nie smucił
Ni ma takich serc strapionych
co sie nie wylecom
Niek sie ino wesolutkom
muzyckom pociesom
Przysiadło słonko na Jezuska żłobie
Nie płacz Dziecino łzy osuszę Tobie
Ogrzeję liczka bajdurkę zanucę
W zamian się wielkiej miłości nauczę
Pozwól promyczkiem połaskotać Siebie
Wszak się samemu przykrzy na tym niebie
Chociaż przez chwilę weselej tu będzie
Przyjmij Jezuniu słonko po kolędzie
W Twojej osobie tyle dostojności
Choć nie posiadasz żadnych kosztowności
Berła korony komnat cudowności
Twoją ozdobą potęga miłości
Odnajdzie miłość ten co wciąż jej szuka
Do Twej stajenki pokornie zapuka
Choć ścieżki do niej nie zawsze utarte
A buty nieraz od błądzenia zdarte