OD CIEBIE SIĘ MIŁA ZACZYNAM
CHOĆ NIGDY NIE KOŃCZĘ NA TOBIE
WCIĄŻ JESTEM TAK BLISKO
LECZ LUDZKIEJ UWAGI
NIGDY NIE SKUPIAM NA SOBIE
NIE NAZWAŁBYM TEGO PRZYPADKIEM
CELOWO TEŻ TEGO NIE ROBIĘ
I MOŻESZ MI WIERZYĆ
LECZ JA TAK PO PROSTU
LUBIĘ BYĆ ZAWSZE PRZY TOBIE
JESTEM SOBĄ TYLKO Z TOBĄ
CIEBIE TYLKO MAM
KOCHAM CHWILE KIEDY JESTEM
Z TOBĄ SAM NA SAM
JESTEM SOBĄ TYLKO Z TOBĄ
CZY TO NOC CZY DZIEŃ
POWIEDZ MIŁA KTO WIERNIEJSZY
TOBIE JEST NIŻ CIEŃ
NIE LUBIĘ GDY IDZIESZ POD SŁOŃCE
BO WLECZESZ MNIE WTEDY ZA SOBĄ
NAJMILEJ WSPOMINAM
KĄPIELE SŁONECZNE
GDY LEŻĘ CALUTKI POD TOBĄ
CZASAMI SIĘ MOGĘ ZAŁAMAĆ
LUB ZGUBIC W CIASNYM PRZESMYKU
LECZ PRZYZNASZ ŻE CHODZĄC
ZA TOBĄ DZIEŃ CAŁY
ROBOTY MAM PRZECIEŻ BEZ LIKU
JESTEM SOBĄ TYLKO Z TOBĄ . . .
WIĘC NIE MÓW ŻE JESTEŚ SAMOTNA
BO PRZECIEŻ ZA TOBĄ WCIĄŻ ŁAŻĘ
I CHOĆBY CI NAWET
MAKIJAŻ NIE WYSZEDŁ
TO WSZĘDZIE SIĘ Z TOBA POKAŻĘ
JESTEM SOBĄ TYLKO Z TOBĄ . . .
TO BYŁO TAK
DAŁA Ml ZNAK
POTEM JUŻ GŁADKO SZŁO
PODARTY KOC
DESZCZOWA NOC
TO TYLKO BYŁO TŁO
BUŁKA NA PÓŁ
KULAWY STÓŁ
BRAK MIEDZI, CO I RUSZ
LECZ MIMO TO
WCIĄŻ CZUŁO SIĘ
ŻE SZCZĘŚCIE JEST TUŻ, TUŻ
ŻYCIE JEST PIĘKNE, GDY JESTEŚ TY
Z TOBĄ SIĘ KAŻDE SPEŁNIAJĄ SNY
A GDY CIĘ NIE MA TO JEST MI ŹLE
I LISTY GOŃCZE ZA TOBĄ ŚLĘ
ŻYCIE JEST PIĘKNE, GDY JESTEŚ TY
Z TOBĄ BEZCHMURNE MIJAJĄ DNI
DZIŚ BĘDZIESZ MOJA MOJA PO ŚWIT
MAM NA TO NAWET Z KOŚCIOŁA KWIT
MIJAJĄ DNI
PIĘKNIEJESZ MI
ROZKWITASZ NICZYM KWIAT
CHOĆ CZASEM ZBYT
DBAJĄC O SZNYT
PRUSKI WPROWADZASZ ŁAD
ALE JA WIEM
ŻYCIE NIE SEN
O MIŁOŚĆ TRZEBA DBAĆ
I RAZ CZY DWA
GDY CHODZISZ ZŁA
SKARPETKI SWOJE PRAĆ
ŻYCIE JEST PIĘKNE...
Postawił ktoś wannę
Na środku podwórza
Samochód nie wjedzie
Bo wanna za duża
Deszczówki nalało
I but się wynurza
Lecz nikt nie przesunie
No cóż bo za duża
A może by tak wannę
Wywieźć za miasto
Postawić gdzieś w polu
Tam nie jest tak ciasno
Już każdy ten temat
Od rana wałkuje
A tymczasem Jasiu
Do wanny sobie pluje
Ref.: Plum plum plum żabka pływa
Ona bardzo jest szczęśliwa
Plum plum plum żabka
Plum żabka pływa
Plum plum plum żabka pływa
Spójrzcie jaka jest szczęśliwa
Plum plum plum żabka
Plum żabka pływa
Od rana każdy
Podgląda sąsiada
Własnymi kanałami
Sprawę wanny bada
Już nerwy puszczają
Spod piątki ktoś psioczy
Komu by tu za to
Popodbijać oczy
Ktoś kiedyś zapytał
Co to komu szkodzi
Że wanna spokojnie
Do historii wchodzi
Od razu usłyszał
Czy pan jest pijany
I został niechcący
W wannie wykąpany
Ref.: Plum plum plum żabka pływa ...
Pan Miecio artysta
Któremu natchnienia
Od lat brakowało
Doznał olśnienia
Wziął płótno i wódkę
W piersiówce do picia
Malując wannę
Spłodził dzieło życia
Niestety nie ma wanny
Nie ma koniunktury
W galeriach wiszą przecież
Same chałtury
Więc umarł artysta
Z przepicia i złości
I z miejsca obraz z wanną
Zyskał na wartości