Dwa tysiące roków ciesy
Tako nowina
Ze nom Bóg zesyło z nieba
Swojego Syna
Syćka my się tu zebrali
Na jego chwałe
By uciesyć nasym graniem
Dzieciątko małe
Ref. Łokarynki, fujarecki, skrzypki, dudy, basy
Hej zagrojcie Jezuskowi po syściutki casy
Cuwoł Maciek przy łowieckach
Późnym wiecorem
Kiedy nogle rozgorzała
Łuna nad borem
Tysiąc trombit jak z harmatów
Naroz rykneło
I ze snu na równe nogi
Syćka staneło
Janiołowie całom hurmom
Z nieba spłyneli
I przy struchlałych pasterzach
Rzędem staneli
Nie łopodal w lichym żłobie
Dzieciątko kwili
Zbierojcie się do stajenki
Cas Mu umilić
Ref. Łokarynki, fujarecki...
Smarujcies kalafonijom
Zmursałe smycki
Co by się nie wystrasyło
Wasej muzycki
Niech się ciesy i raduje
Dziecina świento
I kiej zaś do nieba wróci
Ło nos pamiento
Ref. Łokarynki, fujarecki...
Przysiadło słonko na Jezuska żłobie
Nie płacz Dziecino łzy osuszę Tobie
Ogrzeję liczka bajdurkę zanucę
W zamian się wielkiej miłości nauczę
Pozwól promyczkiem połaskotać Siebie
Wszak się samemu przykrzy na tym niebie
Chociaż przez chwilę weselej tu będzie
Przyjmij Jezuniu słonko po kolędzie
W Twojej osobie tyle dostojności
Choć nie posiadasz żadnych kosztowności
Berła korony komnat cudowności
Twoją ozdobą potęga miłości
Odnajdzie miłość ten co wciąż jej szuka
Do Twej stajenki pokornie zapuka
Choć ścieżki do niej nie zawsze utarte
A buty nieraz od błądzenia zdarte
TO BYŁO TAK
DAŁA Ml ZNAK
POTEM JUŻ GŁADKO SZŁO
PODARTY KOC
DESZCZOWA NOC
TO TYLKO BYŁO TŁO
BUŁKA NA PÓŁ
KULAWY STÓŁ
BRAK MIEDZI, CO I RUSZ
LECZ MIMO TO
WCIĄŻ CZUŁO SIĘ
ŻE SZCZĘŚCIE JEST TUŻ, TUŻ
ŻYCIE JEST PIĘKNE, GDY JESTEŚ TY
Z TOBĄ SIĘ KAŻDE SPEŁNIAJĄ SNY
A GDY CIĘ NIE MA TO JEST MI ŹLE
I LISTY GOŃCZE ZA TOBĄ ŚLĘ
ŻYCIE JEST PIĘKNE, GDY JESTEŚ TY
Z TOBĄ BEZCHMURNE MIJAJĄ DNI
DZIŚ BĘDZIESZ MOJA MOJA PO ŚWIT
MAM NA TO NAWET Z KOŚCIOŁA KWIT
MIJAJĄ DNI
PIĘKNIEJESZ MI
ROZKWITASZ NICZYM KWIAT
CHOĆ CZASEM ZBYT
DBAJĄC O SZNYT
PRUSKI WPROWADZASZ ŁAD
ALE JA WIEM
ŻYCIE NIE SEN
O MIŁOŚĆ TRZEBA DBAĆ
I RAZ CZY DWA
GDY CHODZISZ ZŁA
SKARPETKI SWOJE PRAĆ
ŻYCIE JEST PIĘKNE...